Pokazywanie postów oznaczonych etykietą C#. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą C#. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 lutego 2026

System.CommandLine

System.CommandLine to oficjalna biblioteka w .NET która rozszerza tradycyjne podejście do aplikacji konsolowych. 


Używając tego namespece z automatu dostajemy:

- parsowanie argumentów wejściowych, 

- walidację parametrów, 

- automatyczne generowanie pomocy 

- automatyczne generowanie podpowiedzi.


System.CommandLine to nowsze podejście dla tradycyjnych args[]. Jest to oficjalna paczka od Microsoft, więc można jej używać za darmo w każdy możliwy sposób.


Przykład kodu wygenerowany przez Claude 4.5

using System.CommandLine;

var nameOption = new Option<string>(
    name: "--name",
    description: "Nazwa użytkownika",
    getDefaultValue: () => "World");

var rootCommand = new RootCommand("Przykładowa aplikacja CLI");
rootCommand.AddOption(nameOption);

rootCommand.SetHandler((string name) =>
{
    Console.WriteLine($"Hello, {name}!");
}, nameOption);

return await rootCommand.InvokeAsync(args);

Użycie w konsoli:

myapp --name John 

# Output: Hello, John! 

myapp --help 

# Wyświetli automatycznie wygenerowaną pomoc


Alternatywy dla aplikacji konsolowych:

ConsoleAppFramework napisany przez Yoshifumi Kawai.


piątek, 6 września 2024

MediatR czyli wstęp do CQRS

Przeglądając polecane biblioteki do .NET Framework natrafiłem na bibliotekę MediatR. Czasami się przewija w różnych miejscach, ale jej nie kojarzyłem. Przynajmniej nie w pełni świadomie. Postanowiłem więc jej się nieco  przyjrzeć. W tym celu zrobiłem sobie mały wstęp bazujący na blogu Cezarego Walenciuka oraz umieszczonemu przez niego kodowi źródłowemu. Okazało się, że jednak kiedyś z tego korzystałem w jednym z projektów CQRS utworzonych przez jednego z kolegów z pracy, tyle że robiłem to wtedy w sposób nie do końca w pełni świadomy. Aktaulnie, po przeczytaniu blogposta i wykonaniu przykładowego projektu jestem już nieco bardziej świadomy, a przynajmniej wiem z czym to się je :)


Linki:

Cezary Walenciuk - blogpost nr.1

Cezary Walenciuk - blogpost nr.2

Cezary Walenciuk - kod źródłowy

Piotr Rabiniak - kod źródłowy

środa, 29 listopada 2017

TypescriptSyntaxPaste

Have you ever manualy copy C# class to TypeScript class (in example from xyzViewModel.cs to xyzViewModel.ts) ??
Now, thanks to free visual studio plugin you can make simply 'copy/paste" and whole conversion from C# class to TypeScript class will be done automaticly.

piątek, 20 października 2017

Open Street Map in Xamarin Forms

I'm not fan of mobile development, but I can't live witchout my smartfone. Why I'm not fan of mobile development? Because a year or two ago I have tryied to learn java development on Android platform. I have take course on Coursera. I have passed first two courses for mobile development but I didn't liked Android architecture. For me it was another ".net web forms" development style.

But now many things have changed. Now, we have new Xmarin platform, that ofers us two types of develompent:
a) native -> for those, who like native development in Android or iPhone (not me) but written in C#
b) forms -> .net abstraction based on XAML and MVVM architecture (like in WPF).

To not have to simple task I have decided to make something more complicated than 95% web tutorials. My choise is to use some advanced functions, but not "native supported". My choice was to use "Open Street Map" in Xamarin Forms.

There is a Open Street Map library for Android. But there are only few information how to use them in Xamarin Forms. The best simple solution for start that I found was: https://development-blog.eu/an-own-map-with-mapsui-in-xamarin-forms-entwurf/

I decided to make some upgrades of this solution :D
I hope you will like it :)

First: Make some user friendly modification of existing code: 

- unload UWP project (who use windows phone nowdays anyway?? ;-)))
- set Compile using Android Version (Target framework) to Android 6.0 -> My smartphone have Android 6.0 and I like to check this app on real phone

Second: Set starting location:

This is just a few lines of codes in MainPage.xaml.cs file:

//add this using
using Mapsui.Projection;

//add this code inside public MainPage() constructor
            var centerOfWarsaw = new Point(21.107886, 52.2127475);
            // OSM uses spherical mercator coordinates. So transform the lon lat coordinates to spherical mercator
            var sphericalMercatorCoordinate = SphericalMercator.FromLonLat(centerOfWarsaw.X, centerOfWarsaw.Y);
            // Set the center of the viewport to the coordinate. The UI will refresh automatically
            mapControl.NativeMap.NavigateTo(sphericalMercatorCoordinate);
            // Additionally you might want to set the resolution, this could depend on your specific purpose
            mapControl.NativeMap.NavigateTo(mapControl.NativeMap.Resolutions[9]);

What is worth to mention is convertion from google maps standard of geolocalisation EPSG:4326 to Open Street Map geolocalisation standard EPSG:3857


Third: Add another shape:

This is just adding another shape:

        var feature2 = new Feature
        {
            //warsaw
            Geometry = new Polygon(new LinearRing(new[]
                {
                    SphericalMercator.FromLonLat(21.074181, 52.277191),
                    SphericalMercator.FromLonLat(21.057358, 52.210131),
                    SphericalMercator.FromLonLat(20.981483, 52.238944),
                    SphericalMercator.FromLonLat(21.074181, 52.277191),
                })
            ),
            ["Label"] = "Warsaw",
            ["Type"] = "My Feature Type"
        };
        features.Add(feature2);
This code is just "copy->pase" previus code. New thing is that I named Label "Warsaw" (and previus label is now kwnown as "West Germany") and points localisation is in EPSG:4326.

Finaly: Show native popup when user click's on shape


Inside mapControl.NativeMap.Info += (sender, args) =>  code block of MainPage() constructor check if featureLabel is not null: 

                if (!string.IsNullOrWhiteSpace(featureLabel))
                {
                    ShowPopup(featureLabel, featureType);
                }

and execute method:

    async void ShowPopup(string feature, string type)
    {
        if (await this.DisplayAlert(
            "You have clicked " + feature,
            "Do you want to see details?",
            "Yes",
            "No"))
        {
            Debug.WriteLine("User clicked OK");
        }
    }
You shoud see something like this:

Final code for this app you will find on my github profile: link to code

References:
Base project, that I have upgraded
Xamarin forms official page
openstreetmap.org
http://epsg.io -> map, that you can switch many epsg formats

czwartek, 23 lutego 2017

.NET Standard Library (Portable library)

About few months ago me and my team have started new project in .net core. We wanted to use the newest technology that is on market (in .net world). After few months we discovered, that not every component in .net ecosystem is written in ".net core way". For example EntityFramework (at this moment there is version EF.core) or WCF (at this moment we still need to use .net 4.6.2).

In one project we have library (.dll) that was used by:
a) .net 4.6.2 solutions (WCF)
b) .net core solutions (our main Web App, tests, and others)

First we used .net core library, after that we have changed to .net 4.6.2 library (and git have problems with branch changes old/new library). But in situations, when we need to use some library in both, .net core and .net 4.6.2 solution there is better way. It's called .NET STANDARD LIBRARY.

.NET STANDARD LIBRARY is a new library type project (.dll) that can be used in many different project types in example: .net 4.6.2, .net core, mobile applications. It have some limitations, but in general this is a big step in good direction.


There is good blog post in MSDN -> https://blogs.msdn.microsoft.com/dotnet/2016/09/26/introducing-net-standard/

If you newer heard about .net standard library you should read about it.

sobota, 2 lipca 2016

ELMAH

ELMAH, czyli Error Logging Modules And Handlers (ELMAH) - jest to biblioteka/moduł dostępny za darmo służący do zarządzania oraz monitorowania błędów w oprogramowaniu. Moduł ten oparty jest na śledzeniu zdarzeń i można go podpiąć do istniejącej aplikacji bez zmiany ani jednej linii kodu (zmiany wykonujemy tylko w konfiguracji). Główne zadania ELMAH-a, to obsługa, zarządzanie, monitorowanie, eskalacja błędów, ze szczególnym uwzględnieniem błędów nieobsłużonych.

Główne zalety/funkcjonalności ELMAHA:
- prostota konfiguracji
- prosty interfejs webowy pokazujący szczegółowe dane
- odkładanie błędów do bazy danych / plików xml / etc
- przechwytywanie i logowanie nieobsłużonych błędów
- wysyłanie maili i notyfikacji w momencie wystąpienia błędów
- logowanie wszystkich lub tylko wybranych typów błędów
- darmowa biblioteka
- możliwość logowania w sposób "tradycyjny" z poziomu C#
( ErrorSignal.FromCurrentContext().Raise(e); )


Z tego tez powodu uważam, że warto się przyjrzeć tej bibliotece bliżej.

Linki:
- http://code.google.com/p/elmah/
- http://www.asp.net/web-forms/overview/older-versions-getting-started/deploying-web-site-projects/logging-error-details-with-elmah-cs

 

sobota, 19 września 2015

Konferencja DevDay 2015

W środowisku istnieje dobry zwyczaj, dawania "feedbacku", odnośnie wydarzeń, w których się wzięło udział. Feedback potrzebny jest organizatorom, prelegentom, aby wiedzieć, co ewentualnie poprawić, ale również i osobom postronnym zainteresowanym wybraniem się na podobny event w przyszłym roku, aby wiedzieć, czego mniej więcej można się spodziewać.

W związku z tym, postanowiłem po krótce opisać moje wrażenia z konferencji devday 2015. W tym roku, konferencja była płata, jednak istniała spora pula darmowych, biletów, które można było wygrać w różnych konkursach. Mi udało się wygrać bilet w konkursie organizowanym przez wroc# (i w związku z tym, z własnej inicjatywy pierwszego dnia konferencji chodziłem w "ich" koszulce, robiąc za żywą reklamę ;-)).

Konferenacja, jak zwykle bardzo udana. Konferencja twała 2 dni i podobnie jak rok temu, odbyła się w centrum dydaktycznym wydziału medycznego Uniwersytety Jagielońskiego. Większość prezentacji odbywało się w dwóch salach obok siebie, które dla spotkań otwierających oraz zamykających każdego dnia były łączone w jedną dużą salę wykładową. Z tego co wspominali organizatorzy, wszystkie sesje były nagrywane, więc jak ktoś przegapił coś interesującego, to w przyszłości będzie mógł sobie obejrzeć interesujące go sesje na youtubie.

Pod względem tematycznym rozrzut był całkiem spory, a prezentacje stały na mocno nierównym poziomie. Zdarzały się zarówno takie mega profesionalne, po których szczena opadała i chciało by się słuchać gościa jeszcze i jeszcze, a były też takie, na których zastanawiałem się "co ja tu robię" :/ Odniosłem też wrażenie, że przerwy między sesjami mogłby by być nieco krótsze, a dzięki temu prezentacje ciut dłuższe (np. o 5 min.).

Kolejnym miłym dla mnie zaskoczeniem był fakt, że powoli zaczynam być znany i rozpoznawany "wewnątrz" ;-) Zdarzyło się kilka syt., że ktoś do mnie podszedł i mówi "my się chyba znamy". Czasem było to z którejś z poprzednich konferencji, czasem z wg.net, a czasem z działalności z grupy net.developers.poland .Nie ukrywam, że bardzo miło było chwilę z wami porozmawiać :)

Zanim napiszę po kilka zdań, odnośnie różnych sesji, to zdecydowanie dwie zasługują na pochwałę: Chris Heilmann "Qou vadis, JavaScript" oraz Chad Fowler "From Homogeneous Monolith to Radically Heterogeous Microservices: The Wunderlist 3 story". Zdecydowanie najbardziej interesujące sesje tej konferencji.

Chad Fowler - "The passionate programmer 10 years later" - Ogólnie całkiem fajna i przyjemna sesja nt. podróży, jaką jest życie developera. Chad mówił o tym, że wiele się w życiu zmienia, że często dostawa rolę, lub pisał książkę o czym, na czym nie do końca się znał, ale taką miał rolę, więc ją wykonywał, a później jego praca i przemyślenia stawały się bestsellerami. Wspominał też o potrzebie znalezienia mentora, który pchnie nas ostro do przodu w naszym rozwoju, oraz o potrzebie bycia mentorem. Ogólnie spoko, jednak na samym pocz. nieco za bardzo przynudzał nt. swojej biografi ;-)

Oliver Sturm - "Creepy C#" - Sesja nt. błędów w kodzie. Oliver pokazał kilka przykładów złego kodu, który znalazł kiedyś na produkcji. Sesja miała wyraz humorystyczny (i z tego powodu podobała się kilku os., z którymi rozmawiałem), jednak dla mnie, przedstawione przykłady były zbyt banalne. Dla kogoś, kto wcześniej przerobił książki0 "Ucle Bob" Martina nt. jakości kodu źródłowego oraz na co dzień posługuje się R# te przykłady były zbyt banalne. Sorry, ale odniosłem wrażenie, że tracę czas.

Scoot Allen - "Introduction to Aurelia" - Scoot pokazał w swojej sesji to, można się dowiedzieć wchodząc na stronę i robiąc typowy tutorial. W zasadzie, cała ta sesja to było robienie tuoriala z komentarzem. Problem z tą sesją był taki, że na sam koniec, gdy padło pytanie: "w czym Aurelia jest lepsze od Angular.js"? to Scoot, który jest jedną z os. pracujących nad tym projektem, do końca nie umiał odpowiedzieć. Skoro "insider" sam nie wie, w czym jego produkt jest lepszy od głównego konkurenta, albo na czym będzie polegała główna różnica to poszę Cie, ale... nie.

Shay Friedman - "The wonderful world that is twitter bootstrap" - Kolejny, po Aurelii tutorial jednej z technologii. O termin bootstrapa obił mi się kiedyś o uszy, o tyle dla wielu os. na konferencji to był chleb powszedni. Mi osobiście się podobało i zamierzam pochodzić po stronie projektu i gdzieś to zastosować, o tyle wiem, że wiele os. miało z tą sesją problem taki, że technologia jest już na rynku 2-3 lata, wiele os. z niej korzysta, przyjeżdża gość na konferencje, to myśleli, że pokaże jakieś "tips & tricks", a nie tutoriala od zera do poczatkującego.

Rob Connery - Hard Lessons Learned: Why rethinkdb 2.0 is worth a look - Sesja nt. kolejnej bazy typu NoSQL, przeznaczonej do użytku w trybie on-line z nużym naciskiem położonym na skalowalność. Typowa baza, dla rodzącego się start-upu, opartej o wymianę danych on-line na wielu urządzeniach (synchronizacja). Unikalną umiejętnością tej bazy, jest łatwa replikowalność oraz skalowalność, czyli "rozdwajanie". Pojedyńczy przycisk myszy i z 1 bazy masz dwie (posiadające te same dane i wewnętrznie synchronizowalne).
Zapytania pisze się w języku funkcyjnym. Jak ktoś robi startup z dostępem on-line dostępny na kilku różnych urządzeniach jednocześnie to powienien się zainteresować tematem.

Manimaran Chandrasekaran - Buildin cloud scale enviroment with octopus deploy and powershell dsc - Temat wydawał mi się interesujący, szczególnie z uwagi na myśl o poznaniu i zrozumieniu octopus deploy oraz poznanie opinii na jego temat przez praktyka. Niestety poziom prowadzenia samej prezentacji, był na dosyć niskim poziomie. Już pal licho "angielskawy" prowadzącego, ale sam sposób prowadzenia, dobór materiałów, itp. pozostawiał jednak zbyt wiele do życzenia. Przychylam się do zdania, które uslyszałem w kuluarach: "autor powinien wziąć kamerę i spróbować poprowadzić swoją prezentację kilka razy na sucho, a nast. się obejrzeć". Wszystkim nam, wyszło by to na zdrowie.

Steve Freeman - Rediscovering the command line, or Your Data isn't that Big - Co mogę powiedzieć o tej prezentacji? Że sposób prowadzenia był "usypiający"? Że nie do końca mnie to kręciło? Że temat może i interesujący, jednak po obejrzeniu prezentacji doszedłem do wniosku, że gdzies sobie to zapiszę w głowie, że takie coś istnieje być może wrócę do tego kiedyś później. Temat chyba jednak bardziej na jakiś blog post, niż na masową konferencję.

Will Evans - Heretics, High priests, and Hegiolatry - są dwa dni po konferencji, a ja nawet za bardzo nie mogę sobie przypomnieć, o czym była ta prezentacja. Serio. Widocznie nic bardzo ważnego, albo coś, czego mój mózg nie był w stanie jakoś sensownie strawić. Nic dziwnego, że wyszedłem na 5-10 min przed końcem.

Chris Heilman - Qou vadis, javascript - Chrisa pamiętam jeszcze z Wroc#, jako gościa z Mozilli, który zatrudnił się w Microsofcie w celu zniszczenia Internet Explorer "od środka". Chris opowiadał o javascripcie, o jego zaletach, wadach, wizjach rozwoju i towarzyszącym temu problemach bez żadnych ogródek, ani tematów tabu. Jako, że .js jest obecnie mega gorącym zagadnieniem, warto było posłuchać naprawdę kumatego gościa, siedzącego w temacie po uszy, który mówił "jak jest" i jak to widzą, zarówno twórcy języka, jak i twórcy przeglądarek.

S.Belczyk, M.Łusiak, S.Elamin - "Lighting talks" - kilka, krótkich, 10-15 min "lighting talków". Taki miły i całkiem sympatyczny przerywnik, między większymi prezentacjami. Michał opowiadał tym, jak został prelegentem, Sam o tym, jak robili aplikacje dla jednej z konferencji i spieprzyli sprawę, a mimo tego, im zapłacili, natomiast Sebastian opowiadał o projektach naukowych (sondy kosmiczne, wielki zderzacz hadronów), które trwaja wiele lat, kosztują miliardy, a mają tylko jeden, decydujący releasee, a mimo to, udaje im się osiągnąć sukces.

Gary Short - Walkthrough of a European space data agency science - całkiem fajna prezentacja, nt. tego, w jaki sposób za pomocą komputerowej analizy zdjęć satelitarnych (ew. zdjęć lotniczych) wskazać miejsca, gdzie rosną wybrane rośliny, policzyć ich ilość a nawet, zbadać stan ich zdrowia (wskazać miejsca, w których wegetacja roślin danego typu przebiega w spos. niestandardowy). Jako ciekawostkę, autor pokazywał kody źródłowe, oraz prowadził prezentację w sposób taki, jak należy. Dobra robota.

Chad Fowler "From Homogeneous Monolith to Radically Heterogeous Microservices: The Wunderlist 3 story" - przed prezentacją, wiele os. bało się kolejnego "tutoriala dla początkujących", a w praktyce dostaliśmy coś 100 razy lepszego. Chad opowiadał, jak pewnego dnia rzucił dobrze płatną pracę na kierowniczym stanowisku w jednej z korpo w stanach, aby zostać CTO w jednym ze starupów w Berlinie, który robił "TODO list", czyli taki odpowiednik "Hello world". Opowiadał o problemach, jakie zastał jego zespół podczas pierwszego realesee ich monolitycznej aplikacji napisanej w Ruby (48h przycięcie łącza) oraz o podjęciu decyzji, o zmianie strategii. O wprowadzeniu mikroserwisów, o daniu bardzo dużej dowolności programistom w doborze technologii, o rozmowach z inwestorami, lub wewnętrznych rozmowach w dziale. Pokazywał też architekturę i o niej opowiadał. Dużo, konkretnego "mięcha". Wszystko od strony "praktycznej", żadnego zbędnego, pieprzenia ;-) Mega pozytyw.

Rob Conery - Document storage techniques with PostgreSql and JSONB - Ten sam Rob, który dzień wcześniej opowiadał o RethinkDb, nast. dnia wspominał o zaletach tradycyjnej, relacyjnej bazy danych oraz o rozszerzeniu, którym do niej napisał, dzięki któremu, z PostgreSql można zrobić bazę dokumentów i składować w niej dokumenty, niczym w bazie NoSQL. Pokazywał też te same, lekko skomplikowane zapytanie, które zrobił dzień wcześniej na bazie RethinkDb, i że w zasadzie, jak ktoś chce, to można to sprowadzić jedynie do różnicy w składni. Na pytania o różnice, między bazami, odpowiedział, że PostgreSql lepiej poradzi sobie ze statycznym wyciąganiem danych (mamy np. milion rekordów i piszemy select i wystarczy jedna maszyna), za to RethinkDb jest łatwiej skalowalny i lepiej poradzi sobie pod dużym obciążeniem z www  w syt. gdy trzeba będzie postawić 20-40 maszyn. Po za tym, PostgreSql, w odróżnieniu od niektórych dokumentowych baz dancyh, nie gubi danych <lol> :D

Nat Pryce - Metaphors we code by - taki "lekki" temat na sam koniec, o różnicach jeżykowych oraz "kulturowych", które wpływają na to, w jaki sposób myślimy oraz się ze sobą porozumiewamy. Taka lekka gatka o wszystkim i o niczym.

Uwaga: Podczas konferencji, było co najmniej kilka sesji poświęconych F#, jednak osobiście na żadną z nich sie nie wybrałem, więc ich tutaj nie opisuję.


sobota, 11 kwietnia 2015

Recenzja - "Adaptive Code via C# - Agile coding with design patterns and SOLID principles" -> Gary McLead Hall

Na tą książkę zwróciłem uwagę, dzięki pytaniu K.Cebuli na naszej grupie na portalu www.facebook.com. To był chyba grudzień 2014r. i akurat amazon.com miał promocję na tą książkę. Recenzje miała dobre, wydawcę również (Microsoft), a tytuł brzmiał zachęcająco. Kupiłem więc tą książkę w formie ebooka, załadowałem na mojego kindla i w wolnym czasie ją sobie "trawiłem".

Cóż mogę napisać o samej książce?
Pierwszy rozdział, to głównie Agile oraz szczegółowe omówienie metodologii SCRUM. Przy okazji wspomniane jest też jak ważną rolę odgrywają w "zwinnym podejściu" takie elementy jak zależności, interfejsy oraz testy jednostkowe. 

W tym rozdziale autor opisał też, dlaczego powinniśmy unikać pewnych elementów języka, takich jak m.in. extension method czy używanie słówka "new". 
Porównał to do używania korzystania z dżwigu (skyhook) oraz windy (lift). Obie mogą posłużyć do wejścia na dach budynku, jednak windy są dużo bezpieczniejsze i dużo lepiej sprawdzają się "długoterminowo".

Drugi rozdział, to szczegółowe omówienie zasad SOLID. Tutaj autorowi należą się dodatkowe podziękowania, z uwagi na bardzo dobre tłumaczenie tematu oraz wplecenie w te rozdziały wzorców projektowych. Autor wspomniał o GoF, o tym, że przez lata pewne wzorce stały się kanonem, a inne antywzorcami i... wszystko demonstruje na przykładach. Bardzo dobra robota.

Trzeci rozdział, to próba połączenia dwóch pierwszych rozdziałów na przykładzie niewielkiego zespołu oraz przykładowego zadania. Mamy tutaj rozmowy projektowe, szacowanie kosztów oraz... samo kodowanie ;-)

Napisałem po krótce, o czym jest ta książka, ale... teraz najważniejsze pytanie. Czy warto? Osobiście uważam że tak. Uważam, że ta książka jest bardzo dobra, zarówno pod względem technicznym, jak i samego sposobu jej napisania. Uważam również, że każdy szanujący się developer powinien ja przeczytać (a przynajmniej prawie cały 1 i cały drugi rozdział). Dodatkowo uważam, że książka GoF jest już na tyle stara i ciężko napisana (trudno się ją czyta), że... powinna odejść do lamusa i to właśnie "Adaptive Code via C# - Agile coding with design patterns and SOLID principles" powinna zająć jej miejsce.

sobota, 7 marca 2015

Simple.Data - rok później

Ponad rok temu, tj. w grudniu 2013 roku miałem okazję poznać nową bibliotekę, Simple.Data. Nawet zrobiłem nt. post na bloku w styczniu 2014 roku link. Teraz, po ponad roku komercyjnego używania tej biblioteki, mam na jej temat pewne przemyślenia, którymi chciałbym się podzielić.

Czym jest Simple.Data? Jest to jeden, z coraz popularniejszych "microORM", który łączy ze sobą zalety ORM, przy okazji nie narzucając zbyt dużo konfiguracji oraz "dodatkowych bajerów", które oferują tradycyjne ORM takie jak EF lub nHibernate.

Reklamowane zalety:
- szybkość aplikacji (szybszy dostęp do aplikacji)
- brak dodatkowej konfiguracji (biblioteka sama rozpoznaje nazwy tabel)
- mniejsza ilość kodu
- nowa, fajna składnia, wykorzystująca dynamic (np. db.highscores.FindAllByScore(2); )
- identyczna obsługa, dla wielu typów baz danych (włączając w to zarówno SQL jak i NoSQL)

Potencjalne wady:
- brak intellisense
- ewentualne problemy występuja dopiero w runtime

Tyle teorii, a teraz trochę praktyki:
- jak pokazuje prosty przykład (https://bitbucket.org/zchpit/sqlitesamples) Biblioteka Simple.Data jest ok 10 razy szybsza od EF (2500 ms vs 304 ms) jednak nadal ok 10 razy wolniejsza od klasycznego Data Reader (304 ms vs 17 ms).
- zaleta, w postaci automatycznego mapowania nazw tabel na nazwy obiektów nie zawsze się sprawdza, ponieważ często w istniejących bazach danych spotykałem się z polskimi nazwami tabel, a nazwy wszystkich zmiennych, klas, metod itp. w aplikacji wolę mieć po ang. więc... w pracy z istniejącymi rozwiązaniami i tak trzeba było wykonywać mapowanie
- inna składnia, która nie jest LINQ (fajny bajer, ale jednak wolał bym mieć również do dyspozycji również klasycznego LINQ)
- problem z aktualizacją modelu po zmianie na bazie danych, przez kogoś innego (np. administrator bazy danych)
- fajne, dla małych 1-2 os. aplikacji typu CRUD, które operują na małych bazach danych (np. 5-8 tabel)
- można zastosować dla baz, co do których mamy wątpliwości, czy zostaną obsłużone przez nHibernate lub EF.

Podsumowując, kiedy stosować, a kiedy nie stosować?


Nie stosować gdy:
- tworzymy duże rozwiązanie, przy którym będą niezależnie od siebie pracować programiści oraz BI. Brak możliwości automatycznego "update" modeli po stronie kodu, mocno utrudnia taką współpracę (choć oczywiście można się dogadać, co do używania procedur składowanych o niezmiennych parametrach).
- gdy najważniejszym parametrem jest szybkość działania aplikacji (nawet kosztem dłuższego czasu wytwarzania). W takich przypadkach lepszym rozwiązaniem będzie klasyczny Data Reader
- gdy pracujemy na istniejącej bazie danych, która w dodatku posiada polskie nazwy tabel, proc. składowanych itp. -> nieaktualne (patrz komentarz na końcu)
- gdy pracujemy na istniejącej, dużej bazie danych i spodziewamy się mnóstwa złączeń itp. W takich przypadkach jednak osobiście wolę wygenerować sobie Model automatycznie, mieć Intelii Sense oraz używać klasycznego LINQ a nie co chwila googlować jak to połączyć w nowej składni.

Kiedy stosować microORM
- gdy dostajemy do zrobienia od zera nową, stosunkowo małą aplikację typu CRUD, która ma pobrać dane z jednego źródła, przetworzyć je i zapisać gdzieś indziej np. z bazy X pobieramy naszych gości naszej super konferencji, z publicznego API pobieramy listę sankcyjną ludzi publicznie objętych zakazem wjazdu do UE, matchujemy obie listy, a wynik tego machowania zapisujemy do osobnej bazy danych.


Edit: od napisania tego posta, minął niecały tydź., ale miałem okazję bywać w kilku miejscach, więc mały update
a) O kwestie związane z aktualną bazą danych, na której mamy polskie nazwy tabel, a zmienne w aplikacji (viewModel), czyli "gdy chcemy mieć po ang. to czy musimy robić ręczne mapowanie?" zapytałem Maćka Aniserowicza (link do bloga) podczas spotkania Wrocławskiej grupy .NET i Maciek mi odpowiedział mega banalną odpowiedź (kurde, jak na to nie wpadłem, to sam nie wiem), tj.: pobierać dane z bazy za pomocą widoków, a w widokach nadawać zwracanym kolumnom ALIASY
b) Pod tym postem znalazłem komentarz Maćka Jędrzejewskiego, z ciekawości wszedłem na jego bloga i... znalazłem tam fajny "auto.mapper" o nazwie Slapper, za pomocą którego można automatycznie mapować typy "dynamic" zwracane przez Simple.Data na klasy naszego ViewModel -> link do posta na blogu Maćka

 Linki:
- Test wydajności mojego autorstwa
- Podst. solucję, którą wykorzystałem w moim teście pobrałem z bloga Tigran Gasparian
- Kody źródłowe Simple.Data na Github
- Porównanie kilku innych microSQL
- Link do bloga Maćka Jedrzejewskiego (automatyczne mapowanie obiektów do ViewModelu)

niedziela, 21 grudnia 2014

Wielowątkowy dostęp do zasobów "po polsku" :D

Jak każdy wie, samo programowanie jest wystarczająco trudne, a programowanie wielowątkowe jest trudne do kwadratu. O tym, że jest u nas z tym "krucho" można się było przekonać podczas tegorocznego DevDay 2014 w Krk, podczas którego Dan North wytknął to polskim programistom (głównie tym uczestniczącym na jego warsztatach).

Może ze świadomością wielowątkowości nie jest jakoś super, ale jednak pewna świadomość jest, co pokazała choćby sesja nt. "Modelu aktorów" na Warszawskiej grupie .NET.

A gdzie ja się z tym ost. spotkałem? Ano w aplikacji webowej, którą stworzyłem, a która do generowania raportów wykorzystuje SQL Server Reporting Services w trybie "local reports", tzn. do generowania raportów wykorzystywane są pliki ".rdlc" umieszczone na tym samym serwerze co serwer IIS hostujący stronę web (w moim konkretnym przypadku framework nancyfx).

I o ile przez większość czasu, te raporty generowały się poprawnie, o tyle przed wystawieniem aplikacji dla naszych doradców (pierwsza faza testów objęła ok 50-60 docelowych użytkowników systemu) razem z Adamem K. (osoba z "biznesu") postanowiliśmy przetestować to na x raportów wygenerowanych równocześnie. Zrobiliśmy tak i... klops. Pojawiły się błędy, jedne, te związane z użyciem słówka "static" udało się szybko wyeliminować, to pozostał jeszcze "concurrent access to file".

Stackoverflow.com  zaproponowało synchroniczny dostęp do plików za pomocą "lock". O ile na "początek" to miało sens, tj. wrzucam 'lock'a' "na szybko" i oddaję pierwszą wersję aplikacji użytkownikom do testów, o tyle w docelowej wersji (i kilka razy większej ilości użytkowników) taka wersja systemu była by bardzo niewygodna.

Z pomocą i pomysłem przyszedł mi Michał Kwiatos, który zaproponował rozwiązanie pt. "dla każdego requesta wygeneruj GUID, utwórz katalog z nazwą GUIDa, przekopiuj tam swoje pliki, wykorzystaj je do generowania raportu, a na koniec skasuj niepotrzebny już, śmieciowy katalog", co też zrobiłem i co... rozwiązało mój problem.

I tak sobie teraz myślę, że... najprostsze rozwiązania zwykle bywają najskuteczniejsze.

p.s. mój system docelowo będzie miał mniej niż 500 userów, czyli takie rozwiązanie wydaje się być optymalne. Gdybym tworzył system na +2k userów, to myślę, że na poważnie zastanowił bym się nad implementacją "modelu aktorów" w tym systemie.
p.s.2 wszelkie uwagi mile widziane

niedziela, 16 listopada 2014

dotPeek, czyli darmowe narzędzie do reverse engineering

dotPeek to nowe, darmowe narzędzie do deasemblacji (inżynierii wstecznej) od twórców ReSharpera, czyli JetBrains (link). Czym jest deasemblacja? Jest to próba odtworzenia kodów źródłowych na podstawie skompilowanych plików .dll lub .exe. O tym, że w .NET jest to możliwe wie każdy, kto zetknął się z mechanizmem refleksji, czyli... każdy szanujący się programista. Co jest fajnego w dotPeek, po za tym, że jest darmowe? To, że kod po deasemblacji wygląda na naprawdę zbliżony do tego, jaki widzimy w Visual Studio. Polecam zgrać i się nieco pobawić :)

czwartek, 18 września 2014

Generowanie PDF z wykorzystaniem Nancy, Pechkin, wkhtmltopdf

Jednym z zadań, jakie dostałem było wygenerowanie raportu, który równocześnie miał się wyświetlać jako html, jak i pdf. Moją pierwszą myślą, było stworzenie tego raportu jako www, a nast. zamiana tego www w pdf. Dodatkowo, chciałem dać użytkownikowi, aby sam wybrał, czy rezultat raportu chce otrzymać jako html, czy jako pdf. Jako web frameworku wykorzystałem nancyfx.

Jako bibliotekę, która zamienia html na pdf, wykorzystałem darmową bibliotekę, dostarczoną przez google, czyli wkhtmltopdf. Ta biblioteka jest dużo lepsza, od konkurencyjnej itextsharp ponieważ itextsharp na chwilę obecną nie radzi sobie z bardziej skomplikowanymi html'ami (w moim przypadku był to brak chart'ów o których wspomniałem w moim poprzednim wpisie).

Aby korzystać płynnie z wkhtmltopdf w .NET, skorzystałem z darmowej biblioteki Pechkin (link do githuba). Przykład wykorzystania pechkin'a z wkhtmltopdf można znaleźć na githubie ale również np. na blogu Ulises Reyes.
Ulises po za kilkoma przykładami użycia, informuje nas również o kilku ważnych aspektach korzystania z Pechkina:

  • It's trivial, here are some gotchas though:
  • GIF Images are not supported
  • Paths to images must be fully qualified as URLs (http://example.com/a/b/image.jpg) or file URIs (file://host/path)
  • Resources over HTTPS cannot be fetched through URLs. You can get around this by specifying the path as a file URIs.
  • References CSS files are supported, I found it easier to write inline CSS (classes in the same document enclosed in a style tag)
Ok. Mamy bibliotekę (napisaną w C), do zamiany html'a w pdf. Mamy adapter, aby wykorzystać tą bibliotekę w .NET. Brakuje nam jeszcze odpowiedniego kodu, aby wykorzystać to w naszej ukochanej Nancy. Na szczęście, natknąłem się na podobny wpis na blogu Shane Mitchell link. Tam wprawdzie była wykorzystywana inna biblioteka, ale nic nie stało na przeszkodzie, aby wszystko połączyć w jedną całość i utworzyć klasę, generującą odpowiedni widok:


using Nancy;
using Nancy.Responses;
using Nancy.ViewEngines;
using Pechkin;
using Pechkin.Synchronized;
using System.Drawing.Printing;
using System.IO;

namespace Nancy.MVC
{
    public static class ResponseAsPDF
    {
        public static Response RenderToPdfPechkin(NancyModule module, string viewName, dynamic model)
        {
            string content = GetPageContent(module, viewName, model);
            SynchronizedPechkin sc = new SynchronizedPechkin(new GlobalConfig().SetMargins(new Margins(0, 0, 0, 0))
                .SetDocumentTitle("Ololo").SetCopyCount(1).SetImageQuality(100)
                .SetLosslessCompression(true).SetMaxImageDpi(-1).SetOutlineGeneration(true).SetOutputDpi(-1).SetPaperOrientation(true)
                .SetPaperSize(PaperKind.Letter));
         
            byte[] pdfBuf = sc.Convert(new ObjectConfig().SetLoadImages(true)
            .SetPrintBackground(true)
            .SetAllowLocalContent(true)
            .SetScreenMediaType(true)
            .SetRunJavascript(true)
            .SetCreateExternalLinks(true), content);
         
            return new StreamResponse(() =>
            {
                var pdfOutput = new MemoryStream(pdfBuf);
                pdfOutput.Seek(0, SeekOrigin.Begin);
                return pdfOutput;
            }, "application/pdf");
        }
        private static string GetPageContent(NancyModule module, string viewName, dynamic model)
        {
            ViewLocationContext viewLocationContext = new ViewLocationContext()
            {
                Context = module.Context,
                ModuleName = module.GetType().Name,
                ModulePath = module.ModulePath
            };
            var rendered = module.ViewFactory.RenderView(viewName, model, viewLocationContext);
            var content = "";
            using (var ms = new MemoryStream())
            {
                rendered.Contents.Invoke(ms);
                ms.Seek(0, SeekOrigin.Begin);
                using (TextReader reader = new StreamReader(ms))
                {
                    content = reader.ReadToEnd();
                }
            };
            return content;
        }
    }
}






środa, 20 sierpnia 2014

??

Od jakiegoś czasu mam okazję korzystać z ReSharpera (kto jeszcze nie zna tego pluginu, to niech jak najszybciej nadrobi zaległości) i dzisiaj podpowiedział mi pewną fajną, nieznaną mi wcześniej konstrukcję języka C#

Zamiast klasycznego:
var y = x.ProductName != null ? x.ProductName : string.Empty;

Można zastosować
var y = x.ProductName ?? string.Empty;

Krótszy i czytelniejszy kod zawsze na propsie, więc jak dla mnie jest git.

czwartek, 31 lipca 2014

Rekruter

W czerwcu oraz na pocz. lipca miałem okazję uczestniczyć podczas rozmów kwalifikacyjnych na stanowisko młodszego programisty .NET (junior developer). Było to dla mnie spojrzenie na proces rekrutacji z tej nieco innej strony.  Jako, że od mojej opinii o kandydacie również nieco zależało, więc postaram się opisać moje wrażenia z tego procesu po "tej drugiej stronie".

Najpierw umieściliśmy ogłoszenie na kilku przeznaczonych do tego stronach oraz ulotki na kilku Warszawskich uczelniach. Po jakimś czasie, gdy pojawiła się grupa na fb o wdzięcznej nazwie netDevelopersPolandJobMarket to umieściłem tam nasze ogłoszenie z "widełkami płacowymi" oraz nieco większą ilością szczegółów nt. tego stanowiska (stos. technologia, zakres obowiązków itp. itd.).

A jak wyglądała sama rozmowa?
a) krótka, 5-20 min. rozmowa, podczas której my (Ja oraz dyrektor IT) opowiadaliśmy o firmie, naszym dziale IT, tym czym ewentualnie zajmował by się kandydat. Zadawaliśmy też kilka pytań nt. CV, które podesłał nam kandydat.
b) 30 min. codding test na laptopie w mojej obecności
c) "pytania z kartki", czyli mniej lub bardziej szczegółowe "pytania otwarte" nt. C#, .NET, MS SQL itp. itd.
d) ewentualna dalsza rozmowa z szefem IT

Zadania praktyczne były 4. Dwa z SQL oraz dwa z C#. Zadania były o zróżnicowanym stopniu trudności. Wydawało mi się, ze te z C# są trudniejsze, ale tylko do momentu, gdy jeden z kandydatów przyznał się, ze jedno z zadań mieli w SGGW na egaminie ;-)
To co mnie osobiście mocno zaskoczyło to... bardzo słaba znajomość T-SQL wśród kandydatów, którzy byli przepytywani. Dwie os., które "kumały cza-czę" zrobiły oba zadania w ok. 5-6 min. (mniej więcej ok 2-3 min. na zadanie). Niestety ponad połowa kandydatów nie zrobiła zadań z SQL w ogóle.

Z pytaniami "otwartymi" zazwyczaj było całkiem nieźle. Była to też okazja do "bardziej wnikliwego" porozmawiania z kandydatami (tymi co przeszli codding test). Podczas tej rozmowy, oprócz samych odp. na pytania, celem było też zwykłe poznanie kandydata. Tego, czy się interesuje technologią i w czym czuje się mocny, ale też, czy można z nim normalnie porozmawiać i czy da się z nim wytrzymać 8h*5 dni w tyg.

Jak ktoś przeszedł wszystkie etapy w miarę ok (codding test, pytania otwarte, sposób bycia) to zostawał na rozmowę z dyrektorem IT.

Wnioski:
a) 30 min. siedzenia i patrzenia jak ktoś koduje, to jednak zdecydowanie zbyt dużo zmarnowanego mojego czasu. Dobrze było by ten proces jakoś zautomatyzować, ale pozostając przy zadaniach praktycznych. Może jakieś codility, ale któreś z tych podst. poziomów trudności (ponieważ te wyższe zazwyczaj niewiele mają wspólnego z praktyką zastaną później w realnym życiu).
b) najlepszy możliwy kandydat, jaki nam się pojawił, przyszedł na rozmowe po umieszczeniu ogłoszenia o pracę na grupie fb (ogłsozenie z zakresem obowiązków, stos. technologią oraz widełkami płacowymi).



środa, 14 maja 2014

Korzystanie z kilku plików konfiguracyjnych (*.config)

Jak powszechnie wiadomo, w jednej solucji możemy mieć wiele projektów. Każdy z tych projektów może posiadać własny plik konfiguracyjny. Problem może się pojawić w sytuacji, gdy w jednej solucji chcemy korzystać z wielu plików konfiguracyjnych. Przyjrzyjmy się pewnemu realnemu scenariuszowi.

Mamy nasza przykładową aplikację konsolową, która poprawnie działa. Zaszła jednak potrzeba wykorzystania web serwisu (WCF). Zgodnie z dobrymi praktykami, do obsługi WCF tworzymy nowy, osobny projekt jako bibliotekę DLL ('class library'). Aplikacja konsolowa, posiadała już swój plik konfiguracyjny (App.config), więc próba odwołania się konfiguracji naszej biblioteki za pomocą obiektu "ConfigurationManager" spowodowała przeglądanie pliku konfiguracyjnego aplikacji. Ponieważ chcemy oddzielić konfigurację biblioteki od konfiguracji aplikacji potrzebujemy mieć oba pliki rozdzielone oraz możliwość czytania z obu plików.

Jak to należy zrobić?
Rozwiązanie można podzielić na dwa etapy. Konfiguracyjny oraz programistyczny:

W projekcie:
a) zmieniamy nazwę pliku konfiguracyjnego biblioteki, aby oba pliki konfiguracyjne miały różne nazwy
b) we właściwościach pliku konfiguracyjnego biblioteki ustawiamy właściwość "Copy to output Directory" na "Copy always"
c) w projekcie z aplikacją ustawiamy referencję na projekt z biblioteką

W kodzie biblioteki, będziemy się odwoływać do nowego pliku konfiguracyjnego w "niestandardowy" sposób. Pisząc "niestandardowy" mam na myśli w sposób inny niż za pomocą obiektu "ConfigurationManager".

W kodzie, wykorzystujemy obiekt Configuration (System.ServiceModel.Configuration) poprzez wykorzystanie jego właściwości. Przykładowa klasa, za pomocą której będziemy korzystali z nowego pliku konfiguracyjnego wygląda tak:

    public class ConfigurationManagerWrapper
    {
        private Configuration cfg;
        public ConfigurationManagerWrapper()
        {
            var path = Path.GetDirectoryName(Assembly.GetEntryAssembly().Location);
            var fileMap = new ExeConfigurationFileMap
            {
                ExeConfigFilename = string.Concat(path, "\\mail.config")
            };
            cfg = ConfigurationManager.OpenMappedExeConfiguration(fileMap, ConfigurationUserLevel.None);
        }
        public string GetSetting(string key)
        {
            AppSettingsSection section = (cfg.GetSection("appSettings") as AppSettingsSection);
            var value = section.Settings[key].Value;
            return value;
        }
        public ChannelEndpointElement GetClient(string key)
        {
            var serviceModel = ServiceModelSectionGroup.GetSectionGroup(cfg);
            var endpoints = serviceModel.Client.Endpoints;
            if (endpoints.Count > 0)
                return endpoints[0];
            return null;
        }
        public T GetSection<T>(string sectionName)
        {
            return (T)ConfigurationManager.GetSection(sectionName);
        }
    }
Bardziej zaawansowany przykład wykorzystania takiego pliku .config można zobaczyć w przeznaczonym do tego projekcie na github mojego autorstwa stworzonym w celu demonstracji kodu.

Pomocne linki:
stackoverflow.com - how-do-i-retrieve-appsettings-from-the-assembly-config-file
weblogs.asp.net - cibrax - getting-wcf-bindings-and-behaviors-from-any-config-source.aspx

wtorek, 4 marca 2014

AutoMapper

    Jednym z ćwiczeń praktycznych podczas "Zaawansowanego szkolenia z .NET 4.0" organizowanego przez Comarch (opis szkolenia tutaj), było napisanie własnego "AutoMappera" na kilka możliwych sposobów (refleksja, dynamic).
    A czym właściwie jest "AutoMapper"? AutoMapper to biblioteka, która udostępnia funkcjonalność automatycznego przepisywania wartości pól jednej klasy do drugiej. Potrzeba posiadania takiej funkcjonalności często zachodzi w sytuacji wykorzystywania w projekcie ORM. Zamiast pisać kod, służący do mapowania pól/właściwości z jednej klasy do drugiej, lepiej jest wykorzystać gotowe, darmowe rozwiązanie jakim jest AutoMapper, szczególnie, że jego wykorzystanie jest banalnie proste:

Najpierw, przed pierwszym użyciem tworzymy konfigurację mapowania (w jednym miejscu dla całego AppDomain). Najczęściej będzie to 'global.asax' lub 'bootstraper', ale może być też bezpośrednio przed metodą:
public static IMappingExpression<TSource, TDestination> CreateMap<TSource, TDestination>();
np.: Mapper.CreateMap<ClassA, ClassB>();

a nast. w kodzie produkcyjnym do mapowania wykorzystujemy metodę Map:
public static TDestination Map<TDestination>(object source);
np: ClassA classAB = Mapper.Map<ClassA>(classAA);  
//classAA will be copied to classAB and both will have values of classAA

Testowanie:
Najpierw musimy zainicjować konfigurację mapowania (np. poprzez wywołanie Bootstrapera), a nast. wywołać metodę:
Mapper.AssertConfigurationIsValid();

Linki:
Kod źródłowy znajduje się na github, a udost. jest na licencji MIT.
AutoMapper Getting-started
Artykuł na Visual Studio Magizne opisujący bardziej zaawansowane przypadki użycia: link

środa, 26 lutego 2014

NancyFx - Polskie znaki

Podczas pracy nad nowym projektem, z wykorzystaniem frameworka Nancy (NancyFx) zauważyłem, że mam problem z wyświetlaniem polskich znaków w widoku (Razor). Rozwiązaniem okazało się dodanie metataga <meta http-equiv="Content-Type" content="text/html; charset=UTF-8"/> do części <head>

Przykładowa część strony wygląda więc tak:

<head>
    <title>Input</title>
    <meta http-equiv="Content-Type" content="text/html; charset=UTF-8"/>
</head>

 Źródło, z którego wziąłem rozwiązanie.

wtorek, 11 lutego 2014

Szkolenie Comarch - Programowanie .NET 4.0 - kurs zaawansowany

W dniach od 05.02.2014 do 07.02.2014 (3 dni) miałem przyjemność wziąć udział w szkoleniu, zorganizowanym przez firmę Comarch nt. ' Programowanie .NET 4.0 - kurs zaawansowany'.

Szkolenie przeprowadził Marcin Najder (techblog), ale zanim przejdę do konkretów najpierw kilka spraw "formalnych". Szkolenie odbyło się w Warszawskiej siedzibie firmy, przy ul. Leśna 2 (przecznica ul. Puławskiej 525), czyli... na Ursynowie, przy ul. Puławskiej, drugie światła od zjazdu z południowej obwodnicy Warszawy, czyli... bardzo dobra lokalizacja dla zmotoryzowanych (w okoliczny jest gdzie zaparkować).

Co do oferty szkoleniowej, to można ją przejrzeć tutaj, natomiast szczegóły szkolenia, na którym ja byłem, można obejrzeć tutaj. Pod każdym szczegółowym opisem szkolenia jest niebieski przycisk "Terminarz i Rejestracja", więc jeżeli ktoś jest zainteresowany, to wiadomo co i jak.

Jeżeli chodzi o samo szkolenie, to nie będę ukrywał, że cena 3 dniowego szkolenia, była jak na Warszawę bardzo konkurencyjna  (w promocji, 1400zł + VAT).

A jak wyglądało samo szkolenie?
    Należy zacząć od tego, że sam prowadzący, to bardzo sympatyczny, a przy tym doświadczony programista. Prawdziwy pasjonat w swoim fachu, fan zarówno języków funkcyjnych jak i obiektowych i to m.in. próbował nam przekazać podczas szkolenia. Ponieważ w naszej 7 os. grupie, były os. o bardzo zróżnicowanym doświadczeniu programistycznym, Marcin musiał się nieco wysilić, szczególnie że był niemal przez cały czas pod porządnym gradobiciem pytań.
     Były więc os. zaraz po studiach (i kursie podstawowym), które prosiły o więcej wyjaśnień związanych z lambdami, delegatami itp., jak i doświadczony programista PHP pragnący spróbować swoich sił w .NET, jak i 2-3 bardziej doświadczonych programistów, pytających co chwila o bardziej zaawansowane tematy oraz różnego rodzaju "wątki poboczne".
     Na wszystkie te tematy, prowadzący odpowiadał spokojnie i rzeczowo. W efekcie, w trakcie kursu, przerobiliśmy też fragment "kursu podstawowego", to co było w agendzie związane z zaawansowanymi aspektami programowania w .NET (linq, lambdy, refleksja, więcej lambd, T4, wzorce projektowe, programowanie współbieżne, jeszcze więcej lambd itp. ;)), ale również tematy okołoprogramistyczne, takie jak np. rozproszone kontrole wersji (github, bitbucket), "NoSQL" (MongoDb, RavenDb), JSON, frameworki javascriptowe (Angular.JS, Node.JS). Wspomniany został nawet ServiceStack (niestety aktualnie płatny) Jeżeli doliczymy do tego ćwiczenia praktyczne z wykorzystaniem nUnit oraz Resharpera, oraz rozmowy programistyczne oraz  około programistyczne, czy w czasie kursu, czy też w czasie wspólnego posiłku to daje nam naprawdę intensywnie spędzone 3 dni..
     Wprawdzie to nie Ja płaciłem za szkolenie(firma płaciła), ale uważam, że naprawdę warto było pójść na to szkolenie. Fajnie jest przebywać w towarzystwie inteligęnych (i nierzadko mądrzejszych) ludzi od siebie i tak "na spokojnie" się czegoś nowego dowiedzieć/nauczyć. Taki miłe urozmaicenie w stosunku do samotnego przerabiania tutoriali / dokumentacji / oglądania podcastów w domu ;)

Z tego co Marcin mówił, to obok pracy na etacie, prowadzi również szkolenia ASP.MVC, programowanie reaktywne, jak i kurs podstawowy. Inna sprawa, że kurs podstawowy, czasami prowadzi też inna zupełnie inna osoba.

To tyle. Gdyby ktoś kiedyś miał okazję udać się na takie szkolenie, to szczerze polecam. Fajnie było :)

wtorek, 28 stycznia 2014

Rysowanie diagramów UML z ArgoUML

Czym jest UML wie zapewne każdy. Czy, a raczej kiedy należy go stosować zależy w dużej mierze od projektu oraz zdrowego rozsądku. Są sytuacje, gdy stworzenie kilku diagramów UML może stanowić ważny element dokumentacji projektowej, a są też sytuacje, gdy tworzenie zbyt dużej ilości może się okazać zwykłą stratą czasu.

W momencie, w którym zdecydujemy, że warto wzbogacić naszą dokumentację techniczną o diagram(y) UML warto użyć do tego odpowiedniego narzędzia, szczególnie, że niektóre z nich posiadają takie opcje, jak np. autogenerowanie części kodu źródłowego.

Przy wyborze narzędzia, ważne jest to, jakiej funkcjonalności oczekujemy od narzędzia, tj. czy chcemy rysować, modelować, eksportować wyniki do metamodeli, a może jednak najważniejsze jest generowanie fragmentów kodu z diagramu? Bardzo dobry przegląd narzędzi, ze względu na rodzaje funkcjonalności znajduje się w jednym z pytań na forum stackoverflow.com.

W moim przypadku, właśnie skończyłem pracę nad rozbudowanym architektonicznie projektem, w którym mieliśmy 4 nasze serwery, z czego 3 schowane za "firewallem" oraz 6-7 usług zewnętrznych, z którymi porozumiewały się różne serwery. Diagram wdrożeniowy pokazał istniejące zależności w sposób jasny i klarowny, pozwalając zrozumieć istniejące zależności nawet nowym osobom w projekcie.

Do narysowania diagramu użyłem darmowego programu ArgoUML dostępnego na licencji Eclipse Public License - v 1.0.

ArgoUML w porównaniu ze swoim głównym konkurentem Visio:
- jest darmowy
- jest prosty, a szata graficzna lekko spartańska
- można za jego pomocą wygenerować tylko 6 typów diagramów (klas, przypadków użycia, sekwencji, maszyny stanowej, czynności, wdrożeniowy)
- nie do końca spełnia (implementuje) wszystkie standardy języka UML
- posiada możliwość generowania kodu w językach takich jak java, c++, c#, itp.
- posiada możliwość inżynierii wstecznej plików JAR

dodatkowo, wynik naszej pracy możemy eksportować do:
- XML
- pliku graficznego

Pełny opis na http://en.wikipedia.org/wiki/ArgoUML

Mnie osobiście ArgoUML przekonało funkcjonalnością, oraz darmowością. Program, mimo iż nie jest w 100% zgodny ze standardami UML, oraz posiada nieco spartańską oprawę graficzną, to jednak, Moim zdaniem jest wystarczająco dobry do zobrazowania "clou problemu" i zwyczajnie 'robi swoją robotę'.

poniedziałek, 20 stycznia 2014

Testowanie ConfigurationManager (xUnit, FakeItEasy)

Tworząc testy jednostkowe ważne jest, aby testy działały bardzo szybko, oraz niezależnie od zewnętrznych zasobów, takich jak np. web service, dostęp do plików itp. Mówi o tym, m.in. Roy Osherove podczas swoich szkoleń, np. Understanding Test Driven Development

Jednym z takich zewnętrznych zasobów dla aplikacji internetowych, jest plik konfiguracyjny web.config. Przykładowy sposób, jak skutecznie zastosować DI oraz testy jednostkowe dla tego rozwiązania pokazuje na swoim blogu KAZI MANZUR RASHID. Niestety dla mnie, Kazi pokazuje to z wykorzystaniem "Mock", natomiast Ja, pod wpływem postów Macieja Aniserowicza jako narzędzie 'mockujące' postanowiłem wykorzystywać FakeItEasy.  Poniżej prezentuję działające rozwiązanie wykorzystujące bibliotekę FakeItEasy.

Ponieważ zmieniam tylko bibliotekę 'Mock' na "FakeItEasy' to podstawowe klasy, pozostały takie same, jak w kodzie Kazi Manur'a

    public interface IConfigurationManager
    {
        NameValueCollection AppSettings
        {
            get;
        }
        string ConnectionStrings(string name);
        T GetSection<T>(string sectionName);
    }
    public class ConfigurationManagerWrapper : IConfigurationManager
    {
        public NameValueCollection AppSettings
        {
            get
            {
                return ConfigurationManager.AppSettings;
            }
        }
        public string ConnectionStrings(string name)
        {
            return ConfigurationManager.ConnectionStrings[name].ConnectionString;
        }
        public T GetSection<T>(string sectionName)
        {
            return (T)ConfigurationManager.GetSection(sectionName);
        }
    }
Aby pokazać bardziej realistyczny przykład użycia, utworzyłem klasę BL (Business Logic), która do swojej pracy wykorzystuje dane, pobrane z web.config. Założyłem również, że plik web.config posiada wpis o nazwie customAppSetting z wartością "test".

using System;
using System.Collections.Generic;
using System.Linq;
using System.Web;
public class BL
{
    private readonly IConfigurationManager configuration;
public BL()
{
        this.configuration = new ConfigurationManagerWrapper();
}
    public BL(IConfigurationManager configuration)
    {
        this.configuration = configuration;
    }
    public string GetAppSetting(string customAppSettingName)
    {
        string customAppSetting = configuration.AppSettings[customAppSettingName];
        //TODO: some business logic
        return customAppSetting;
    }
}
Praktyczne wykorzystanie klasy BL przez solucję produkcyjną:
    private void ProductionWebConfig()
    {
        BL businessLogic = new BL(new ConfigurationManagerWrapper());
        string customAppSetting = businessLogic.GetAppSetting("customAppSetting");
    }
Praktyczne wykorzystanie klasy BL przez bibliotekę testującą:
    [Fact]
    public void GetAppSetting_PositiveString_StringTest()
    {
        var customAppSetting = new NameValueCollection { { "customAppSetting", "test" } };
        IConfigurationManager fakeConfiguration = A.Fake<IConfigurationManager>();
        A.CallTo(() => fakeConfiguration.AppSettings).Returns(customAppSetting);
        BL bl = new BL(fakeConfiguration);
        string fakeString = bl.GetAppSetting("customAppSetting");
        string realString = "test";
        Assert.Equal(fakeString, realString);
    }